poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Pomyłka ewolucji

Człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do każdych warunków. Z jednym wyjątkiem - rodzic niemowlaka nie jest w stanie przyzwyczaić się do braku snu. Można jako tako funkcjonować, po jednej czy dwóch nieprzespanych nocach mieć nadzieję, że kolejna już będzie przespana, ale nikt mi nie wmówi, że permanentne niewyspanie służy przedłużeniu gatunku. A taki niewyspany rodzic to za bardzo bezpieczeństwu dziecku nie służy, albo go wilki w jaskini napadną albo za kierownicą zaśnie.
Pamiętam te czasy, gdy weekend służył do odespania całego tygodnia pracy, leżenie do południa i cieszenie się ciszą. Teraz dospanie do 6 bez przerw w nocy uważam za luksus.  Oby do emerytury.


niedziela, 14 kwietnia 2013

To już naprawdę tegoroczne




Pół leniwej niedzieli nad Jeziorem Lubikowskim, milion stopni w słońcu i bez czapek i kurtek. Ja chcę więcej!





czwartek, 11 kwietnia 2013

Ciastka owsiane

W zasadzie przepis opiera się na http://www.mojewypieki.com/przepis/chrupiace-owsiane-ciasteczka, z tym, że
  • Nie widzę większej różnicy między ciastkami, gdy ucierałam tłuszcz i gdy nie, a mycia mniej i ciszej jakby, można piec po 22 i gdy dzieci śpią
  • dodałam zdecydowanie więcej soli
  • dodałam szczyptę cynamonu
  • dodałam żurawinę
  • z chęcią użyłabym grubszego cukru i soli, bo lubię, gdy je czuć


Ciastka owsiane

200g miękkiego masła lub margaryny
szklanka mąki
szklanka cukru
troche cukru waniliowego
pół łyżeczki cynamonu
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki sody
pół łyżeczki soli
1 jajko
żurawina
2,5-3 szklanki płatków owsianych

Wymieszać suche składniki, dodać tłuszcz i jajko, zagnieść ciasto. Z ciasta zagnieść kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczyć, układać dość rzadko na blasze wyłożonej papierem. Na jednej blasze wielkości piekarnika mieści się mniej więcej 12 ciastek. Piec 15 minut w 180 stopniach.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Nie taka superniania

Superniania miała na niegrzeczne dzieci karnego jeżyka, dziecko tam posadzone doznawało wewnętrznej przemiany, nabierało rozumu, rozumiało nagle panujące zasady, potem przychodziło do mamy, tulimy, tulimy i już jest posłuszne.
W praktyce wygląda to tak:
- Mama, mogę słodycz [1]?
- Nie, bo zaraz będzie obiad, zjesz po obiedzie.
- Dobrze. A mogę słodycz?

Ten dialog to najkrótsza wersja, można dołożyć dowolną ilość powtórzeń, krzyków, płaczu, pójścia do kąta, gróźb i innych kar, kończy się tak samo, jak zaczęło.
Myślałam, że to tylko moje dziecko tak ma, ale gdy usłyszałam na spacerze niemal identyczną rozmowę, pocieszyłam się, inni też mają przerąbane.

[1] liczba pojedyńcza od słodyczy, czyli coś małego, cukierek, czekoladka.


niedziela, 7 kwietnia 2013

Najlepsza domowa pizza

Kupujemy surowe ciasto w ulubionej pizzerii, nakładamy co chcemy i pieczemy. Choćbym nie wiem, jak wyrabiała ciasto, nie udało mi się zrobić tak ładnego, błyszczącego, elastycznego i nieklejącego się do rąk, więc po co się męczyć.

piątek, 5 kwietnia 2013

New hope

Świąteczne żonkile już niemal przekwitły, a tu nagle


Rytuał, tudzież rutyna

Nie lubię zmian. Skoro przyzwyczaił mnie, że budzi się o 6 i o 8 znów zasypia, to niech tak już będzie. Gdy drzemka zaczęła dopiero 11, pogubiłam się. Nie wiem teraz, jak dzień zorganizować.

O zimie nie napiszę, chyba wszyscy już powiedzieli, co o niej sądzą.